RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2006

36. Z perspektywy blisko roku

08 sie

W związku ze zbliżającą się rocznicą założenia serwisu www.grunty-warszawskie.blog.pl (którego niniejszy serwis od początku był uzupełnieniem) i opublikowania na jego łamach fragmentów opracowania pt. Problematyka gruntów warszawskich, pragnę gorąco podziękować za odzew z jakim się one spotkały.

W okresie ostatniego roku miałem przyjemność poznać i wymienić się doświadczeniami z wieloma osobami żywotnie zainteresowanych problematyką nieruchomości warszawskich, jak też wysłuchać wielu ciepłych słów pod adresem moich zamierzeń i ich przydatności dla zrozumienia jednego z największych problemów Warszawy, którym jest moim zdaniem wadliwa realizacja dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy.
Za wszystkie głosy i uwagi z Państwa strony, niejednokrotnie bardzo cenne – dziękuję.

Ze swej strony starałem się w miarę możliwości przez cały ten czas pomagać w szczególności tym z byłych właścicieli nieruchomości warszawskich i ich następcom prawnym, którzy znaleźli się w sporach sądowych z Miastem Stołecznym Warszawa.

Abstrahując od zbyt daleko idących ocen co do przyczyn, które doprowadziły do tego stanu rzeczy faktem było, że w przypadku byłych właścicieli nieruchomości i ich następców prawnych – kroki podjęte przez służby Miasta st. Warszawy mogły rodzić uzasadnione poczucie krzywdy.
Z tego powodu nie mogłem milczeć i zdecydowałem się zabrać, za pośrednictwem niniejszej strony, głos w dyskusji do jakiej doszło.
Jako prawnik daleki byłem od negowania się prawa Miasta stołecznego Warszawy do wszczęcia procesów sądowych, gdyż konstytucyjne prawo do sądu i wszczęcia (nawet nieuzasadnionego) procesu przysługuje każdemu podmiotowi prawa – nie wyłączając związków publicznoprawnych. Negowanie tak istotnego konstytucyjnego prawa, bądź jego demonizowanie, paradoksalne stanowi zaprzeczenie podstawowych założeń państwa prawnego.
Dlatego też starałem się zapewnić zainteresowanym uzyskanie podstawowych informacji, umożliwiających ustalenie na jakich argumentach mogą oprzeć obronę swoich interesów w toku procesów sądowych.

Z perspektywy czasu należy z cała mocą podkreślić, że niezawisłe Sądy z dużą rozwagą analizowały okoliczności konkretnych spraw i przyznawały ochronę prawną – zwłaszcza byłym właścicielom nieruchomości warszawskich i ich następcom prawnym.
Sprawy te – pomimo początkowych licznych obaw i nerwowości wśród pozwanych – były niewątpliwie potwierdzeniem tego, że praworządność w naszym kraju nie jest pustym słowem, przyczyniając się do podniesienia niezbędnej dla budowy społeczeństwa obywatelskiego – ogólnej kultury prawnej.

W tej płaszczyźnie nigdy nie ma wygranych, ani przegranych. Wymiaru sprawiedliwości nie można bowiem postrzegać tylko przez pryzmat statystyki (jak ujawniona w cytowanym we wpisie 35 artykule, w świetle którego w skali Dzielnicy Mokotów – Miasto przegrało rzekomo 50 spraw, wygrywając przy tym 40 spraw). Nikt z Nas pozostając w sporze sądowym nie chciałby być tylko numerem, lecz liczyłby na rzetelne i skrupulatne rozpoznanie SWOJEJ sprawy i sprawiedliwy wyrok. Nie powinniśmy nigdy o tym zapominać, nawet w czasach kampanii politycznych.

Inaczej nie znajdziemy realnego rozwiązania żadnego złożonego problemu, przed jakim stoimy.

Łączę wyrazy szacunku
Jerzy Owczarek – Autor serwisu

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

35. Kiedy upływały terminy zasiedzeń?

08 sie

Osoby mające styczność z toczącymi się sprawami sądowymi o wydanie nieruchomości oraz zasiedzenie nieruchomości na obszarze M.st. Warszawa – przekazały mi od pewnego czasu niepotwierdzone informacje, że zapadły orzeczenia odzwierciedlające kolejną z tez – postawionych w rozważaniach początkowej części niniejszego serwisu.

Informacje te zdają się potwierdzać obecnie doniesienia prasowe. Jednym z nich wydaje się być artykuł Mariusza Jałoszewskiego w Gazecie Wyborczej z dnia 31.08.2006 r. pt. SĄDY DAJĄ NADZIEJĘ RUGOWANYM, w którym napisano – m.in:

„Warszawiacy mogą skutecznie bronić się przed rugami warszawskimi. Sąd wydał już kilka wyroków, dzięki którym ratusz nie zabierze im domów i działek.
To bardzo dobra wiadomość dla setek mieszkańców, których dosięgła ubiegłoroczna akcja rugów warszawskich. Szybko rozchodzi się pocztą pantoflową. – Znam jeden wyrok sądu rejonowego dla Mokotowa, który zrobił karierę – mówi adwokat (…). Dodaje, że takie wyroki mogą pomóc w procesach z miastem.
Przypomnijmy – ratusz rok temu chciał zapobiec przejęciom przez zasiedzenie kilku tysięcy działek. Chodzi nie tylko o wielohektarowe grunty, ale również małe skrawki ziemi, nawet po kilka metrów kwadratowych. Od lat zajmują je mieszkańcy – m.in. stoją na nich domy ich dziadków czy firmy. Sęk w tym, że do dziś nie mają uregulowanych praw do nieruchomości.
(…)
Po roku sądowych potyczek sąd nagrodził opór rugowanych, np. małżeństwa D. z Mokotowa. I przyznał im własność dotąd gminnej działki. NAJWAŻNIEJSZA W TEJ SPRAWIE JEST DATA ZASIEDZENIA – 28 MAJA 2005 R.
(…)
Ratusz sporo pozwów o zwrot działek wysłał bowiem już po tej dacie, bo liczył, że o zasiedzenie na gruntach gminnych będzie można się starać dopiero od października.
Pełnomocnik miasta ds. zasiedzeń Zbysław Suchożebrski jest jednak spokojny. Takich niekorzystnych dla nas wyroków jest tylko kilka. Będziemy się od nich odwoływać.

Jak dotąd z 450 spraw na Mokotowie ratusz przegrał 50 (były m.in. braki w dokumentacji), a wygrał 40.”

—— NOTKA REDAKCYJNA
W tekście pominięto fragment artykułu zawierający zwroty nazbyt ocenne, które nie miały wiele wspólnego z bezstronnym i obiektywnym relacjonowanie faktów.

Na uwagę szczególną uwagę zasługuje ujawniona w cytowanym artykule data zasiedzenia nieruchomości przyjęta przez Sąd.

— Odzwierciedla ona bowiem TEZĘ 5, wyartykułowaną w pkt. 17 niniejszego serwisu.

Tytułem przypomnienia, należy wskazać, że zgodnie z tą tezą postawioną przeze mnie w grudniu 2005 roku – zwracałem uwagę, że możliwa jest interpretacji iż terminy zasiedzeń w przypadku nieruchomości stanowiących aktualnie własność M.st. Warszawa upływały nie (jak początkowo donosiła prasa) z dniem 1 PAŹDZIERNIKA 2005 r., lecz z dniem 27 MAJA 2005 r.
————–

ZASTRZEŻENIE AUTORA:
Orzeczenie te, jak oświadczają przedstawiciele Miasta st. Warszawy zapewne zostanie zaskarżone. Dotyczy ono bowiem kwestii prawnej, która ma zbyt duże znaczenie dla Miasta. Nie można wykluczyć, że w niedalekiej przyszłości zajmie się nią Sądu Najwyższego, który rozstrzygnie – jaką z dwóch możliwych interpretacji przepisów należy uznać za właściwą [por. wpis 22 i 11].

Z tego powodu na razie wskazane jest zaniechanie ostrożności, przy wypowiadaniu przesądzających ocen prawnych.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii